» 14.05.2009 – Bolenie z Mazur – otwarcie sezonu

14.05.2009 – Bolenie z Mazur – otwarcie sezonu

Nasz przewodnik z Mazur – Robert Paulin, powoli zaczyna się rozkręcać. Oczywiście sezon na jeziorach rozpoczął od łowienia swoich ulubionych ryb, czyli jeziorowych boleni.

Oto tekst, który dostaliśmy od Roberta:

Do trzech razy sztuka. Sezon boleniowy na jeziorach zaczyna się podobnie jak na rzekach nizinnych i wypada dokładnie na dzień 1 maja. Przygotowania do otwarcia jeziorowego boleniowego sezonu na Rosiu zakończyłem już tydzień przed, więc zostało już tylko czekanie. Pogoda na otwarcie zapowiadała się nieźle to i nadzieje na złowienie rapy były duże.
Pierwszego dnia słoneczko świeciło wysoko z lekkim wiaterkiem od wschodu. Po wejściu do łajby wyruszyłem po starych, dobrze mi znanych miejscówkach, zakładając na przynętę wobka salmiaka PERCH DR8GS. Bacznie obserwując wodę, wypatrywałem jakiegoś życia w dawno nie odwiedzanej wodzie. Niestety los nie sprzyjał, a i wiatr wiał mi dosłownie w oczy. Chłodny wschodni wiatr z minuty na minutę wzmagał się, przeszywając mnie na wylot. Za lekko się ubrałem i po 4 godzinach pływania musiałem się poddać i spłynąć, kończąc łowienie bez żadnego nawet najmniejszego brania.
Na dzień drugi ubrałem się odpowiednio i bogatszy już o doświadczenie z poprzedniego dnia zacząłem łowić. Niestety nic nie układało się po mojej myśli. Długie 7 godzinne penetrowanie łowiska i podobne rezultaty. Zimny wiatr wzmagał się oraz rosnące fale skutecznie odbierały szanse na sukces. Złowienie pierwszego Rosiowego Bolka 2009 musiały poczekać na następny tydzień z powodu pracy. Ten dzień zakończyłem niestety z czystym kontem po raz drugi.
Po upływie długiego pracowitego tygodnia nadeszły upragnione wolne dni. Szybkie zapakowanie sprzętu na łajbę i dyla na wodę nie marnując ani chwili. Chmurki zapowiadały deszcz i w niedługim czasie skropiły rzęsistym deszczem wszystko pod sobą. Na szczęście nie trwało to długo i krótko po nim zaczęło się coś dziać. Pierwsze mewki zbierały drobnicę z powierzchni dając znak, że drapieżniki ożywiły się. Na efekty długo nie trzeba było czekać. Pierwsze mocne branie i jest. Hol, dynamiczne dwa odjazdy, zanim 75centymetrowa rapa pokazała się na powierzchni. Podebranie pięknej srebrnej ryby, uwieńczone pamiątkowym zdjęciem otworzyły boleniowy sezon na Rosiu. Mój trzeci raz na wodzie od rozpoczęcia sezonu i pierwsze ryby. Tego dnia jeszcze dwie piękne rapy 76cm i 78cm dołączyły do tego udanego otwarcia. Nasuwając na myśl przysłowie „do trzech razy sztuka” a może „do trzech razy to trzy sztuki. Pozdrawiam wszystkich. Robert Paulin”.

bolen_paulin_maj_2009_011

bolen_paulin_maj_2009_02

Zapraszamy na Mazury, na wspólne wyprawy z naszym przewodnikiem! (14.05.2009)