» Jeziorowe bolenie i Yad Cleveland – 24.09.2009

Jeziorowe bolenie i Yad Cleveland – 24.09.2009

Dzięki uprzejmości firmy Cupido, od czerwca tego roku testuję kij znanej marki Yad. Kij z bardzo mocnej serii spinningowej Cleveland. Parametry wędziska – długość 2,7 m, c.w. do 120 gramów, moc około 30 lbs. Ponieważ w ostatnich dwóch latach dużo czasu poświęcamy połowom jeziorowych boleni, dlatego też postanowiłem wykorzystać to wędzisko do połowów okazów tego gatunku. Cześć z Was pewnie zastanawia się po co tak mocne wędzisko przy połowach tej ryby. Otóż większość z nas wędkarzy jest przyzwyczajona do połówów boleni w rzekach, stosując przynęty przypowierzchniowe do szybkiego prowadzenia. Na jeziorach także się tak łowi, ale największe okazy tego gatunku pływają na większych głębokościach i wówczas stosuje się większe i cięższe przynęty. Dodatkowym impulsem, który skłonił mnie do zastosowania tak mocnego wędziska jest to, że brania dużych jeziorowych boleni, żerujących kilka metrów pod powierzchnią wody są NIESAMOWICIE mocne i agresywne. Niestety podczas kilku naszych kolejnych wypraw przekonaliśmy się na własnej skórze, że zastosowanie słabszych zestawów kończy się, albo stratą dużej ryby (zerwanie zestawu, zniszczenie kotwic), ale także uszkodzeniem wędziska. Dlatego też postanowiłem nie schodzić z mocą kija poniżej 20 lbs, a c.w. wędzisk oscyluje w granicach 50 – 120 gramów. Wędzisko Yad Cleveland przetestowałem podczas naszych boleniowych wypraw i uważam, że spełnił moje oczekiwania. Pomimo swojej mocy i solidnej budowy kij jest dość lekki, co według mnie jest jego dużą zaletą. Długość kija 2,7 m przy połowach jeziorowych boleni z łodzi niestety nie jest idealna, ale tak długi kij nie stanowi jakiegoś większego problemu. Myślę, że kij 2,6 m byłby nieco lepszy, ponieważ podczas holu łatwiej byłoby nam podprowadzić rybę do łodzi i ją podebrać. Co mogę powiedzieć o samym kiju. Jest to kij znanej niemieckiej firmy Yad, więc marka mówi sama za siebie. Wędzisko jest dobrze wykonane i dobrze uzbrojone, więc nie mam żadnych zastrzeżeń. Jedynym minusem tego wędziska jest troszkę zbyt długa rękojeść, co nieco utrudnia szybkie rzuty. Ogólnie tym wędziskiem łowiło mi sie dobrze i na stałe zagości w moim arsenale sprzętowym. Za jakiś czas będę miał możliwość przetestowania tego wędziska na łowiskach szczupakowych i wówczas napiszę coś więcej.

Poniżej wstawiam kilka zdjęć z boleniami złowionymi kijem Yad Cleveland 2,7 m, c.w. 120 gram.

Boleń złowiony na wędzisko Yad Cleveland

Sebastian z okazowym boleniem złowionym na wodzie stojącej

Duży boleń 80+ złowiony na jeziorze - wędka Yad

(Sebastian Kalkowski, 24.09.2009)