W miniony weekend na łowiskach naszych irlandzikich przewodników odbyło się spotkanie miłośników łowienia szczupaków. Jak zwykle łowiska okazały się bardzo rybne! Oto krótka relacja od naszego przewodnika Tomka:
„Witaj Sebastian. W zeszły weekend braliśmy udział w spotkaniu pasjonatów łowienia szczupaków, które odbywało się nad pięknym jeziorem, nad którego wodami góruje średniowieczny zamek. W spotkaniu uczestniczyło około 20 osób, w tym przedstawiciel największego miesięcznika wędkarskiego w Irlandii – Irish Angler’a oraz kilku miejscowych przewodników wędkarskich. Sobotni poranek przywitał nas piękną zupełnie „nie Irlandzką” słoneczną pogodą oraz gładką jak szkło taflą jeziora. Po zwodowaniu wszystkich łodzi szybko rozpłynęliśmy się po jeziorze w poszukiwaniu zębatych. Ryby łowiliśmy niemal od razu – z pierwszej miejscówki. Zabawa była przednia – niestety prawie nikomu nie udało się złowić dużego szczupaka. Prawie, gdyż jeden z kolegów z Dublina zlowił rybę o długości ponad 90 cm. Była to niestety największa ryba złowiona podczas naszych dwudniowych zmagań, która jednak pozwoliła Brandonowi wygrać nieoficjalną rywalizację na największego szczupaka spotkania. Nagrodą za największą rybę był zestaw przynęt ufundowany przez Grzegorza – właściciela firmy Hybrida. Ryb padło dużo – w sumie złowiliśmy ponad 300 szczupaków! Jednak sporo im brakowało do miana okazów. Nikt jednak nie narzekał, bo to nie rekordy są na takich spotkaniach najważniejsze… W niedziele ustaliliśmy, że następny dzień spędzimy na innym jeziorze, na naszych późno jesiennych miejscówkach w poszukiwaniu dużych ryb. Popłynęliśmy w dużo mniejszym gronie, skupiając się na polowaniu na okazy. Złowiliśmy dwie grube ryby – mniejsza ważyła 13 kilogramów… Jackowi udało sie przechytrzyć jeszcze większą rybę, ale to już w jego raporcie. Pozdrawiam i zapraszam na Irlandzkie łowiska. Tomasz kurman.”





(21.10.2009)