Kolejny weekend spędzony z bratem na Narwi okazał się trafnym wyborem. Naszym celem były bolenie, klenie oraz jazie. Pogoda była burzowa i ryby najchętniej brały przed samym deszczem.
Poświęciliśmy też 2 noce na obławianie śród grzecznych raf. Brań było bardzo dużo i udało nam się wyholować sporo ryb.
W sierpniu na pewno wrócimy na Narew. Będziemy liczyć na dobre żerowanie jazi oraz brzan.
(Mateusz Kalkowski, lipiec 2008)
