Impulsywny wypadzik w środku tygodnia (urlop na żądanie) na ulubioną rzekę pstrągową, był bardzo udany! Pstrągi bardzo dobrze żerowały, czego efektem było 7 ryb. Wszystkie były w bardzo dobrej kondycji i zapewniły mi przednie emocje! Podczas obławiania jednej ze zwałek miałem branie życiowego pstrąga. Dzięki polaroidom wszystko widziałem, serce zaczęło mi mocno walić, niestety pstrąg po kilku sekundowej walce spiął się… Oceniam go na około 55 cm. Jeszcze po niego wrócę!
(Mateusz Kalkowski, kwiecień 2008)