» Kolejny pstrągowy weekend

Kolejny pstrągowy weekend

W ten weekend wybrałem się w zupełnie innym kierunku, niż na ostatnich 1_ppstrągowych wypadach. W sobotę i niedzielę miałem odwiedzić dwie rzeczki, które znajdują się od siebie w niedużej odległości. Wieści od znajomych niestety nie napawały mnie optymizmem. Okazało się, że obydwie rzeczki są mocno pozamarzane. Na jednej praktycznie nie da się łowić, a na drugiej odmarznięte są tylko niektóre fragmenty. Ponieważ ostatnie noce były nieco cieplejsze niż wcześniej, postanowiłem zaryzykować i odwiedzić przynajmniej jedną z rzeczek. Miałem zamiar sprawdzić trzy różne odcinki rzeki, które nieco różnią się od siebie swoim charakterem oraz prędkością płynącego nurtu. Na pierwszy ogień wybrałem swój ulubiony odcinek. Jakie było moje zaskoczenie, kiedy po przyjściu nad rzekę, okazało się, że prawie cały odcinek jest odmarznięty. Byłem bardzo zadowolony. Dookoła typowo zimowe warunki. Wszędzie mnóstwo wysokiego śniegu i od czasu do czasu trochę pruszyło. Temperatura -4 stopnie. Po przejściu niedużego odcinka rzeki już wiedziałem, że woda jest okropnie zimna, a pstrągi są jeszcze bardzo niemrawe. Postanowiłem poszukać ich w miejscówkach typowych dla takiego okresu zimowego. 2_pOdpuszczałem typowo wiosenne i letnie miejsca, a skoncentrowałem się na typowo zimowych. Miałem nosa, bo pierwsze brania w końcu się zaczęły. W ciągu całego dnia złowiłem kilka pstrągów w przedziale 25-35 centymetrów. Dodatkowo miałem kilka bardzo delikatnych brań oraz dwa pstrągi spięły mi się podczas holu. Najskuteczniejsze okazały się średnie wirówki oraz średnie woblery. Mimo, że złowiłem kilka pstrągów, uważam, że to jeszcze nie pora na tę rzekę, ponieważ woda jest jeszcze bardzo zimna, a pstrągi niechętnie atakują przynęty. Dopiero za jakiś czas odwiedzę rzeczkę kolejny raz. (Sebastian Kalkowski, 18.01.2009)