W ostatni weekend nie miałem czasu na dłuższą wyprawę na „kropki”. Wraz z przyjaciółmi zdecydowaliśmy się więc odwiedzić jedną z rzek w okolicy, która od dłuższego czasu jest zarybiana pstrągiem potokowym i należy do wód górskich.
Po krótkiej podróży, naszym oczom ukazała sie okazała pstrągowa rzeczka. Z wiarą w sukces powędrowaliśmy w dół potoku. Pierwsze miejsca nie napawały optymizmem. O tej porze roku, pstrągów należy szukać raczej w wolniejszych partiach rzeki, a my wędrowaliśmy wzdłuż mocno płynącego nurtu z kamienistym dnem. Jednak w końcu doszliśmy do interesujących zwałek ze spowolnionym nurtem i zaczęliśmy łowić pierwsze pstrągi.
Niestety nie były duże, choć przekraczały 30 cm. Rzeka wydała się nam na tyle interesująca, że wrócimy tam jeszcze w marcu, kwietniu. Wówczas będzie można wiarygodnie udzielić odpowiedź na pytanie o jej pstrągową zasobność.
(Mateusz Kalkowski, 11.02.2009).