» Lipcowe kropki

Lipcowe kropki

No i nie wytrzymałem… Mysl o pstragach cały czas kręci się w moim umysle. Te rybki po prostu kocham łowić. Mimo lipca i letniej pogody postanowiłem wyrwać się na kilka godzin na jedna z moich ulubionych rzeczek pstragowych.
W sobotę miałem wstać wczesnie, ale niestety nie udało mi się to. Nad wodę dotarłem dopiero około 9tej. Od rana duża lampa słoneczna, malutki wietrzyk i trochę chmur na niebie. Pogoda zupełnie nie pstragowa, więc postanowiłem łowić tylko w zacienionych miejscach. Niestety na tej rzeczce to nie jest takie łatwe, bo w miejscu, które wybrałem rzeka płynie w zasadzie tylko przez łaki.
Przez jakis czas nie miałem żadnego kontaktu, więc postanowiłem pojechać w trochę inne miejsce, tam gdzie jeszcze nie łowiłem tego roku. Okazało sie to strzałem w 10tkę. Odcinek jest trochę zakrzaczony i od czasu do czasu rosna tam drzewa.
Poczatkowo nic się nie działo, ale w końcu trafiłem w dobra przynętę. Był nia mały 6 cm woblerek, pomalowany na kolor ukleji. Pomimo dużego słońca, ryby zaczęły brać bardzo dobrze. Jednak pstragi brały tylko w miejscach, gdzie było trochę cienia. Przez około 4 godziny złowiłem 9 pstragów potokowych, w tym jednego około 40cm. Połowa ryb była wymiarowa, a reszta nieco mniejsza.
Zaliczyłem kolejny, bardzo udany dzień na pstragach.

W sierpniu planuję jeszcze 3 ostatnie wypady pstragowe. Pózniej okres ochronny i czekam do stycznia 🙂 (19.07.2008).