W miniony weekend wybrałem się sprawdzić wczesniej wytypowana rzeczkę pstragowa. Niestety tym razem zupełnie nie trafiłem. Powiem więcej, był to zupełny niewypał. Domyslam się, że rzeczka musza „opiekować” się jacys kłusownicy… Przez 2 dni złowiłem tylko 2 pstragi. Ale co gorsze, w rzece nie było widać żadnego życia. Ani drobnych rybek, ani małych pstragów – zupełnie nic. Rzeka wyglada wspaniale. Jest w niej mnóstwo kryjówek dla pstragów, niestety zupełnie niezamieszkałych.

Jak już pisałem, udało mi sie złowić tylko 2 pstragi, w tym jednego 40+. Po wypuszczeniu rybki pomyslałem, że to chyba „ostatni mohikanin” tej rzeczki.

Mam nadzieję, że sytuacja ulegnie w przyszłosci polepszeniu i ta piękna woda zacznie znowu żyć (Łukasz Strzałkowski, 29.04.2009).