Od dobrych kilku dni pogoda w Dingle nas rozpieszcza: jest ciepło i prawie bezwietrznie. Postanowiłem więc sprawdzić, czy może na mojej plaży pojawiły się już sea bassy. We wtorek byłem na łowisku tuż przed zachodem słońca. Już w pierwszym rzucie woblerem, którego dostałem do testów od własciciela firmy XRods (rewelacja na bałtyckie trocie, jak się okazało na atlantyckie bassy również) zaatakował go pierwszy w tym sezonie sea bass. Po emocjonujacym holu i pamiatkowej fotce, ryba wróciła oczywiscie do oceanu.

Tego wieczora złowiłem jeszcze dwa bassy. Dzień pózniej dołowiłem następnego. To dobry znak, ponieważ pomimo długiej zimy, bassy pojawiły się w zatoce o tydzień wczesniej niż rok temu. Teraz czekam na sprzyjajacy pływ oceanu i zaczynam polowanie na konkretne sztuki.

Pozdrawiam z Dingle! (Tomasz Ekert, 20.04.2009).