» Snieżne kropki

Snieżne kropki

pas_03Za nami kolejny weekend „w kropki”. Razem z bratem i przyjacielem Adamem postanowilismy wybrać się na nasza ulubiona rzekę w poszukiwaniu zimowych pstragów. Tym razem nadeszła kolejna zmiana pogody. Zrobiła się prawdziwa zima. Wszędzie mnóstwo sniegu i typowo mrozna pogoda. W sobotę rano, po dotarciu nad rzekę, termometr wskazuje -11 stopni… Jednak zaraz wychodzi słońce i robi się zdecydowanie cieplej i w ciagu dnia temperatura wskazuje na -4 stopnie. Klimat nad rzeka typowo zimowy, a słońce powoduje, że jest przepięknie.

Dla nas wędkarzy jest swietnie, ale przy połowach cwanych pstragów, mocne słońce nie wróży dobrych wyników. I rzeczywiscie potwierdziło się to w aktywnosci ryb. Pstragi poukrywały się pod zwałkami i nie wyrażały chęci do większej współpracy. Przez kilka godzin łowimy kilka niedużych pstragów i jednego około 40tu centymetrów.

Następnego dnia „atakujemy” od samego rana. Po dojsciu nad rzekę okazuje się, że jest tak samo zimno jak poprzedniego dnia, czyli -11 stopni. Jednak ten dzień różni się od poprzedniego, bo niebo jest zachmurzone i w ogóle nie widać słońca. Do tego co jakis czas zaczyna padać mocny snieg. Taka pogoda jednak wróży lepsze wyniki. I rzeczywiscie tak było. Adam już po 30 minutach łowienia ma na koncie pierwszego pstraga. Zaczyna się cos dziać. W pierwszych godzinach łowimy kilka pstragów w przedziale 35-38 cm i jednego ponad 40taka.pas_01

Pogoda jest fatalna, ale nie dla ryb, bo co jakis czas mamy brania i doławiamy kilka pstragów. Mateusz pod koniec dnia łowi kolejnego 40taka.

pas_02

Tego dnia najwięcej brań mamy na duże woblery, głównie Minnow’y Salmo oraz na sredniej wielkosci gumy i jiggi na lekkich główkach. W niektórych momentach pstragi brały na dosć agresywnie prowadzone przynęty, jednak najwięcej brań było podczas powolnego i leniwego prowadzenia. Do następnego wypadu „w kropki” (Sebastian i Mateusz Kalkowski, 25.02.2009).