» Szkiery

Szkiery

Miałem opisać boleniową wyprawę nad Bug. Przepraszam, myślałem, że uda mi sie dołączyć kilka wrażeń znad Wisły. Byłem dwa razy po kilka godzin. Nic się nie zmieniło. Bolenie biją i omijają moje wobki. Hmmm….

Jutro wyjeżdżam na szczupaki. Szwecja, Syrsan, , szkiery. Metrówki? Jedna sprawi, że będę najszczęściliwszy na świecie…