Korzystając z kilku wolnych dni w grudniu, wybraliśmy się na krótkie zimowe „wakacje” do naszej bazy nad Ebro. Wyjazd był spontaniczny i typowo wypoczynkowy. Oczywiście nie zapomnieliśmy o łowieniu ryb. Złowiliśmy sporo pięknych okoni, sandaczy i nie zabrakło bassów. Najskuteczniejszymi przynętami były gumy Robinson, Savage Gear oraz Vagasky, które montowaliśmy na główkach jiggowych Dragon i Mustad. Poniżej krótka fotorelacja. Zapraszamy!
Okonie.




Sandacze.




Oczywiście wszystkie ryby wróciły w dobrej kondycji do wody!

Sebastian „rognis_oko” Kalkowski, 12.01.2016